Coraz lepiej w zachodniej Austrii

Ośrodki narciarskie w austriackim Tyrolu cieszą się wielką popularnością wśród polskich turystów. Początek sezonu narciarskiego co prawda wyglądał mało obiecująco, ale niedawno zima przypomniała o sobie z całą mocą, czego efektem były zasypane niemal wszystkie kluczowe drogi dojazdowe. Obfite opady śniegu nie były zresztą jedynym zmartwieniem wszystkich turystów wybierających się do Tyrolu. Część dróg, ze względu na bardzo złe warunki atmosferyczne, w ogóle zamknięto dla ruchu kołowego.

W ośrodkach narciarskich, między innymi w St. Anton i Ischgl, ze względu na zagrożenie lawinowe zakazano korzystania ze stoków. Na szczęście w ostatnich dniach pogoda poprawiła się na tyle, że ponownie otwarto drogi do Ischgl i Galltür w dolinie Paznaun, nie ma też problemów z przejazdem przez przełęcz Arlberg oraz dojazdem d doliny Stubai. Zachodnia część Austrii jest w całości dostępna dla turystów, a prognozy na nadchodzące tygodnie wyglądają bardzo optymistycznie: opady śniegu nie będą stanowić poważnego zagrożenia, a narciarze będą mogli się cieszyć słoneczną aurą i idealnymi warunkami narciarskimi. Władze regionu zapewniają, że podróż autostradą po Tyrolu jest w pełni bezpieczna, a z tyrolskiej stolicy – Innsbrucku – można bez problemu dojechać do każdego ośrodka narciarskiego w tej części Austrii.
Niedawne opady śniegu w Tyrolu były największe w tym regionie od 30 lat. Tak dużych ilości śniegu w miasteczkach Nauders i Galltür nie widziano od 60 lat, rekordowe opady zaobserwowano również we wschodnim Tyrolu, na przykład w okolicach Wildschönau albo w regionie Ski Welt Wilder Kaiser Brixental. W Ski Welt opady śniegu z kilku ostatnich dni zapewniły pokrywę śniegu o grubości 50 cm, w Zugspitz Arena leży 70 cm świeżego śniegu. Pokrywa śniegu na lodowcu Stubai mierzy aż 280 centymetrów, w St. Anton am Arlberg – 550 cm, a na Valludzie – 600 cm.
Austria jest wśród Polaków jednym z najczęściej wybieranych miejsc na zimowy wypoczynek w Europie. Rocznie do Austrii na narty wyjeżdża około 210 tysięcy turystów z Polski, z czego 100 tysięcy zatrzymuje się w Tyrolu. Najpopularniejszą „polską” miejscowością w Austrii jest leżący na terenie Tyrolu Neustift im Stubaital.

Rodzinny urlop w Tyrolu

Silberregion Karwendel to region narciarski rozciągający się od granicy z niemiecką Bawarią do Alp Tuxertalskich, obejmujący szczyt Karwendel. Silberregion Karwendel jest idealnym miejscem na zimowy wypoczynek przede wszystkim dla dzieci i starszych osób, które dopiero zaczynają naukę jazdy na nartach.

W regionie funkcjonuje także szkółka narciarska, a turyści mogą skorzystać z oferty darmowej nauki jazdy na nartach. Kursy obejmują lekcje dla początkujących i zaawansowanych narciarzy, do tego obowiązuje darmowa wypożyczalnia sprzętu oraz karnet upoważniający do wstępu na stoki. Oczywiście, wydatki związane z nauką i korzystaniem ze sprzętu sportowego oraz stoków są wliczone w koszty pobytu w ośrodku, jednak gdyby turyści chcieli wykupić podobne usługi osobno, musieliby zapłacić średnio 150 euro więcej.

Planując urlop w Silberregion Karwendel i naukę jazdy na nartach warto dużo wcześniej zarezerwować termin pobytu. Dotyczy to zwłaszcza tych turystów, którzy zamierzają przyjechać w góry w czasie ferii, ponieważ właśnie wtedy jest największy tłok i może być problem ze znalezieniem kwatery w pobliżu stoków. Jeśli zaś ktoś ma dzieci w wieku przedszkolnym, warto aby rozważył zimowy urlop przed albo po szkolnych feriach, kiedy to na stokach jest zdecydowanie luźniej, ponadto można też liczyć na niższe ceny za noclegi.

Turystów na stoki dowożą specjalne skibusy. W górach narciarze biorący udział w kursie dzieleni są na grupy według stopnia zaawansowania. Dzieci pozostają pod opieką instruktorów, a rodzice mogą w tym czasie pozjeżdżać na nartach – zajęcia trwają dwie godziny. Lekcje odbywają się w małych grupach, liczących kilka osób. Stoki, na których odbywają się zajęcia, przystosowane są dokładnie dla najmłodszych narciarzy.

A co jeśli rodzice chcieliby dłużej pojeździć na nartach? Żaden problem, bo maluchy można zostawić pod opieką niani albo w narciarskim przedszkolu. Dla dzieci przygotowywany jest specjalny program rozrywkowy, mają też one do dyspozycji rozległe place zabaw. Na koniec kursu narciarstwa urządzane są dla dzieci zawody.

Bezpłatne kursy dotyczą dzieci w wieku 4-12 lat. Zajęcia odbywają się tylko w wyznaczonych terminach, trzeba więc wcześniej zarezerwować miejsce oraz sprzęt narciarski. Szkółka narciarska gwarantuje lekcje, wypożyczenie nart oraz karnet na wyciągi na czas trwania kursu – cena za pakiet to 199 euro.