Zimowy urlop w dolinie Pitztal

Na terenie doliny Pitztal mieszczą się trzy całkowicie różne ośrodki narciarskie: lodowiec Pitztal, Hochzeiger i Rifflsee. Najwcześniej sezon zaczyna się na lodowcu Pitztal – już pod koniec września. W dwóch pozostałych regionach sezon narciarski startuje na początku grudnia. Miłośnicy wysokich gór, mocno zróżnicowanych tras i terenów do freeride’u i funcarvingu powinni się wybrać do Rifflsee, z kolei rodziny z dziećmi albo osoby preferujące jazdę po łagodnych i bezdrzewnych trasach dużo lepiej się odnajdą w Hochzeiger, choć i tam nie brakuje bardziej wymagających szlaków dla zaawansowanych narciarzy. Prawdziwym wyzwaniem będzie przedłużona czarna trasa Zirbenfall, na której nachylenie zbocza w niektórych miejscach sięga 80 procent.

W regionie Hochzeiger wybudowano także długi na 300 metrów snowpark, pełen muld i przeszkód dla zjeżdżających. Po zjeździe można odpocząć w górskiej restauracji Zeigerrestaurant, która zorganizowała w tym sezonie nowy ogródek zimowy dla swoich gości, z pięknym widokiem na panoramę gór. Z kolei na lodowcu Pitztal budowana jest właśnie nowa kolejka linowa (uruchomienie Wildspitzbahn planowane jest na następny sezon), jednak prace przy niej nie wpływają na dostępność stoków.
W dolnie Pitztal przygotowano także wiele tras dla narciarzy biegowych. Centrum biegów narciarskich ulokowane jest na wysokości 2740 metrów. Najwyższa trasa biegowa ciągnie się na siedem kilometrów, jest pełna zakrętów, a różnica poziomów między startem a metą sięga 50 metrów. Na wysoko położone trasy biegowe można się dostać dzięki specjalnej, zniżkowej karcie dla biegaczy, która upoważnia do jazdy Gletscherexpressem i kolejką Gletscherseebahn. Przy trasie ustawiono pomieszczenia dla narciarzy, w których mogą się oni przebrać i przygotować narty do biegu. Niżej położone trasy biegowe, schodzące tuż do samej doliny, nie zawsze pokryte są wystarczającą ilością śniegu, szczególnie na samym początku sezonu narciarskiego w Pitztal, ale w górze można biegać na nartach przez całą zimę, ponieważ trasy biegną przez lodowiec. Łącznie wszystkich tras biegowych jest 70 kilometrów, a trasa po dolinie liczy sobie 22 kilometry. Po trasach można biegać techniką klasyczną albo krokiem łyżwowym. Osobne trasy są wytyczone dla turystów kochających piesze wycieczki po górach. Ośrodki organizują także przejażdżki konnym zaprzęgiem, na sankach i wycieczki na rakietach śnieżnych.

Coraz lepiej w zachodniej Austrii

Ośrodki narciarskie w austriackim Tyrolu cieszą się wielką popularnością wśród polskich turystów. Początek sezonu narciarskiego co prawda wyglądał mało obiecująco, ale niedawno zima przypomniała o sobie z całą mocą, czego efektem były zasypane niemal wszystkie kluczowe drogi dojazdowe. Obfite opady śniegu nie były zresztą jedynym zmartwieniem wszystkich turystów wybierających się do Tyrolu. Część dróg, ze względu na bardzo złe warunki atmosferyczne, w ogóle zamknięto dla ruchu kołowego.

W ośrodkach narciarskich, między innymi w St. Anton i Ischgl, ze względu na zagrożenie lawinowe zakazano korzystania ze stoków. Na szczęście w ostatnich dniach pogoda poprawiła się na tyle, że ponownie otwarto drogi do Ischgl i Galltür w dolinie Paznaun, nie ma też problemów z przejazdem przez przełęcz Arlberg oraz dojazdem d doliny Stubai. Zachodnia część Austrii jest w całości dostępna dla turystów, a prognozy na nadchodzące tygodnie wyglądają bardzo optymistycznie: opady śniegu nie będą stanowić poważnego zagrożenia, a narciarze będą mogli się cieszyć słoneczną aurą i idealnymi warunkami narciarskimi. Władze regionu zapewniają, że podróż autostradą po Tyrolu jest w pełni bezpieczna, a z tyrolskiej stolicy – Innsbrucku – można bez problemu dojechać do każdego ośrodka narciarskiego w tej części Austrii.
Niedawne opady śniegu w Tyrolu były największe w tym regionie od 30 lat. Tak dużych ilości śniegu w miasteczkach Nauders i Galltür nie widziano od 60 lat, rekordowe opady zaobserwowano również we wschodnim Tyrolu, na przykład w okolicach Wildschönau albo w regionie Ski Welt Wilder Kaiser Brixental. W Ski Welt opady śniegu z kilku ostatnich dni zapewniły pokrywę śniegu o grubości 50 cm, w Zugspitz Arena leży 70 cm świeżego śniegu. Pokrywa śniegu na lodowcu Stubai mierzy aż 280 centymetrów, w St. Anton am Arlberg – 550 cm, a na Valludzie – 600 cm.
Austria jest wśród Polaków jednym z najczęściej wybieranych miejsc na zimowy wypoczynek w Europie. Rocznie do Austrii na narty wyjeżdża około 210 tysięcy turystów z Polski, z czego 100 tysięcy zatrzymuje się w Tyrolu. Najpopularniejszą „polską” miejscowością w Austrii jest leżący na terenie Tyrolu Neustift im Stubaital.

Dolina Otztal

Dolinę Otztal uważa się na najbardziej urozmaicony turystycznie region w Austrii. Najważniejsze miasta regionu to Solden, Hochsiolden, Zwieselstein, Vent, Untergurgl, Obergurgl oraz Hochgurgl. Region Doliny Otztal podzielony jest na trzy części, a na każdej z nich obowiązuje oddzielny karnet narciarski. Osobne karnety ma więc Soldem i Hochsolden, wioska Vent oraz miasta Obergurgl, Untergurgl i Hochgurgl. Jeśli zatem podczas pobytu zamarzy się nam wycieczka w sąsiednie regiony, konieczne będzie wykupienie dodatkowych karnetów.

W Dolinie Otztal znajduje się największa liczba trzytysięczników w całych Alpach Wschodnich – razem jest ich prawie 90. W regionie Otztal leży także najwyższa góra Tyrolu, czyli Wildspitze. Największym ośrodkiem w Dolinie Otztal jest miasto Solden, w którym przez cały sezon można spotkać masę turystów. Solden jest także miejscem przystosowanym do uprawiania wielu dyscyplin sportowych, również latem. Nieco spokojniejsze jest miasto Hochsolden, do którego można dojechać kolejką albo samochodem, korzystając z siedmiokilometrowej drogi prowadzącej wzdłuż trasy widokowej. Hochsolden leży na wysokości dwóch tysięcy metrów, a na jego terenie bez trudu można znaleźć nocleg w jednym z licznych hoteli.

Nieco zaniedbani mogą się w Solden poczuć biegacze narciarscy. Do swojej dyspozycji mają 16 kilometrów tras, z czego 8 kilometrów zaliczanych jest do tras łatwych. Najdłuższą trasą biegową jest pięciokilometrowy szlak Solden – Rechenau – Kaisers, zlokalizowany na wysokości 1377 metrów. Jeszcze mniej tras jest w Zwieselstein – zaledwie 8 kilometrów o średnim stopniu trudności. W Vent można znaleźć trasy średnio trudne i bardzo łatwe dla początkujących – wszystkie liczą łącznie 3,5 kilometra. W Untergurgl tras biegowych jest 7 kilometrów, a wszystkie leżą na wysokości mniej więcej 1800 metrów. W Obergurgl są 3 kilometry łatwych tras plus szkoła narciarstwa biegowego. Najmniej tras dla biegaczy na nartach jest w Hochgurgl, bo tylko dwa kilometry, za to na wysokości 2150 metrów. Centrum narciarzy biegaczy mieści się w Langenfeld, do którego można dojechać bezpłatnym busem. W Langenfeld jest aż 40 kilometrów tras biegowych, a dla początkujących organizowane są specjalne kursy.

Miejsce dla snowboardzistów to funpark w Giggijoch, z halfpipem o długości 70 metrów. Kolejny funpark urządzono na lodowcu Rettenbach, niedaleko wyciągu Karleskogel.

Ischgl

Motto ośrodka narciarskiego w Ischgl brzmi: „Odpręż się, jeśli potrafisz”. Ischgl jest co prawda kurortem narciarskim, ale szusowanie po stokach nie jest jedyną atrakcją, z której mogą korzystać żądni dobrej rozrywki turyści. Jeśli ktoś ma ochotę odreagować zmęczenie po nartach podczas szalonej zabawy, Ischgl jest dla niego idealnym miejscem na urlop.

Ischgl to miasteczko leżące w masywie Silveretta, w zachodniej części austriackiego Tyrolu. Jadąc samochodem od Innsbrucku należy skręcić z autostrady E60 na zachód, w kierunku Kappl/Ischgl. Osoby podróżujące samolotem mogą dolecieć do niemieckiego Monachium, a stamtąd na miejsce zawiezie je specjalny bus turystyczny. Większość hoteli w Ischgl jest cztero- albo pięciogwiazdkowa, ale tańsze noclegi można znaleźć w jednym z licznych pensjonatów albo w prywatnej, góralskiej chacie. Jeszcze niższe ceny oferują sąsiednie wioski, na przykład Galtur i Kappl-See.

Przez kilkadziesiąt ostatnich lat kurort narciarski Ischgl przeszedł widoczne modernizacje. W rozwój ośrodka w ciągu dziesięciu lat zainwestowano 200 milionów euro, czyniąc z Ischgl prawdziwie nowoczesny ośrodek. Do dyspozycji turystów pozostaje dzisiaj aż 41 wyciągów, za pośrednictwem których można wjechać na wszystkie dostępne dla narciarzy trasy. Za wszystkie narciarskie atrakcje i udogodnienia trzeba zapłacić mniej więcej 200 euro za jeden tydzień.

W Ischgl przygotowano aż 200 kilometrów tras, a spora część nartostrad leży na wysokości powyżej dwóch tysięcy metrów. Część tras prowadzi prosto do sąsiedniej Szwajcarii, którą austriaccy turyści mogą bez przeszkód odwiedzić. Trasy po obu stronach są ze sobą dobrze skomunikowane, a sama jazda jest bezpieczna i bardzo komfortowa. Najdłuższa nartostrada liczy sobie ponad dziewięć kilometrów, z kolei najwyższa trasa bierze swój początek na wysokości 2800 metrów. Część wyciągów kończy swoją pracę już o godzinie 16-tej, dlatego warto przed wyjściem w góry sprawdzić, czy w jakich godzinach obsługiwany jest dany szlak.

Nocne życie w Ischgl toczy się w licznych pubach, klubach, a nawet na ulicach. Co roku Ischgl odwiedza jedna z gwiazd światowej muzyki, co dodatkowo przyciąga młodych turystów. Jeśli jednak ktoś chciałby pojeździć w Ischgl na nartach, ale niekoniecznie ma ochotę na nocne życie towarzyskie, może się zatrzymać w pobliskim Galtur albo Kappl-See.

Mallnitz

Mallnitz to niewielka miejscowość w Austrii, chętnie odwiedzana przez narciarzy ze względu na swoje sąsiedztwo z jednym z austriackich trzytysięczników – góry Ankogel, leżącej w południowej części Wysokich Taurów. Mallintz w niczym nie przypomina głośnych, zatłoczonych kurortów narciarskich, jeśli więc ktoś chciałby liczyć na spokojny relaks po zejściu ze stoku, powinien się wybrać na urlop właśnie do tej miejscowości. Ze względu na swój charakter, Mallnitz bardzo chętnie jest odwiedzany przez rodziny z małymi dziećmi. Nie znaczy to jednak, że w Mallnitz brakuje atrakcji – wręcz przeciwnie, w miasteczku można się dobrze bawić, niezależnie od wieku. sporą zaletą Mallnitz są także dobrze przygotowane i zadbane trasy zjazdowe, o różnych stopniach trudności.

Osoby, które dopiero uczą się jazdy na nartach albo nie są jeszcze pewne swoich umiejętności, najlepiej gdy wybiorą się na niższy, liczący niecałe dwa tysiące metrów wysokości stok – na Mittelstation można dojechać kolejką linową. Wytyczona wzdłuż lasów trasa jest szeroka i o łagodnej, płaskiej powierzchni. Zjazd z Mittelstation jest doskonałą rozgrzewką przed wyprawą na wyższy szczyt, gdzie potrzebne będą lepsze umiejętności. Droga w wyższe partie gór prowadzi właśnie z Mittelstation. Na samej górze można podziwiać wspaniałą panoramę gór i leżące u stóp szczytu miasteczko. Zjazd ze szczytu do Mittelstation, w przeciwieństwie do niższych partii góry, nie jest już osłonięty drzewami, podczas przejażdżki dokładnie więc widać sąsiednie góry. W sezonie stok jest na całej swojej powierzchni dokładnie pokryty grubą warstwą śniegu.

W dół prowadzi kilka tras o różnym stopniu trudności – łącznie jest ich 35 kilometrów, przy czym te najłatwiejsze zaczynają się już na wysokości 1287 metrów, a najtrudniejsze zaczynają się na wysokości 2500 metrów. Ponadto, w Mallnitz zorganizowano także 40 kilometrów tras dla narciarzy biegowych. Natomiast ci, którzy kochają freeride, mogą w Mallnitz wypróbować swoje umiejętności poza wytyczonymi szlakami, ale tylko wtedy, gdy warunki atmosferyczne gwarantują wystarczająco duże bezpieczeństwo.

Oferta Mallnitz poza stokiem to między innymi kryte baseny i ośrodki SPA, a także przepyszna kuchnia lokalna serwowana w restauracjach i karczmach. Turyści kochający piesze wycieczki górskie mogą się wybrać na jeden ze szlaków w Parku Narodowym Wysokie Taury, słynącym z pięknej, dziewiczej przyrody.