Zima w Ischgl

Stoki w Ischgl zyskały kolejny wygodny i bardzo bezpieczny środek transportu na górę – kolejkę Sonnenbahn Bahn B5. Jest to krzesełkowa kolejka linowa, sześcioosobowa, o nowoczesnej stylistyce i najnowszym systemie zabezpieczeń. B5 zastąpiła starą kolejkę prowadzącą na szczyt, a jeździć nią mogą nawet małe dzieci. nowoczesna konstrukcja kolejki uniemożliwia wypadnięcie spod barierki zabezpieczającej, ponieważ każdy pasażer ma podnóżek przeznaczony tylko dla niego. Podnóżki przydają się szczególnie małym dzieciom i osobom początkującym, bo dzięki nim czują się oni dużo pewniej.

Zima w IschglPo zamknięciu barierka siedziska łączy się z podnóżkiem za pomocą rurki, która biegnie między udami siedzących osób. Ten system utrzymuje jadących turystów na swoim miejscu i nie pozwala im wypaść z siedziska podczas jazdy. Barierki otwierają się i zamykają automatycznie, dlatego nie ma ryzyka przypadkowego otwarcia mechanizmu zabezpieczającego, a dla większej wygody siedziska są przez cały czas jazdy ogrzewane. Na jednej kanapie zmieści się piątka dzieci plus jedna osoba dorosła.
Dla dzieci i początkujących narciarzy przygotowano specjalny teren: Silvretta Arena, pełen atrakcji i łagodnych stoków. Początkujący mogą też wybrać się na Idalp, gdzie specjalnie dla nich przygotowano tereny treningowe. Na szczyt wwozi narciarzy taśmociąg Viderböden B10 oraz orczyk Viderböden B7 – oba wyciągi jadą równolegle do siebie. W sumie na Ischgl są 44 wyciągi, a na górze znajduje się także nowy bar Panorama Salettl Idalp z oszklonym, ruchomym pawilonem z widokiem na okoliczne góry. Trasy w Ischgl rozciągają się na wysokości od 1377 do 2872 metrów i są wyposażone w systemy sztucznego naśnieżania, dzięki czemu sezon trwa od jesieni aż do maja. Stoki Ischgl ciągną się prosto do szwajcarskiego ośrodka Samnaun.
Jeśli zaś ktoś jest ciekawy, jak minął mu dzień na nartach w Ischgl, może skorzystać ze specjalnej aplikacji iSki Ischgl, wyposażonej w GPS. Aplikacja jest dostępna na telefony komórkowe i można ją ściągnąć za darmo. Zadaniem aplikacji jest zapisywanie całej narciarskiej aktywności w ciągu minionego dnia. Aplikacja poda, z jaką prędkością maksymalną udało się zjechać z góry, ile kilometrów się przejechało oraz jak dokładnie wyglądała cała trasa zjazdowa. Aplikacja jest też wyposażona w Ischgl 3D Map.

Zimowy urlop w dolinie Pitztal

Na terenie doliny Pitztal mieszczą się trzy całkowicie różne ośrodki narciarskie: lodowiec Pitztal, Hochzeiger i Rifflsee. Najwcześniej sezon zaczyna się na lodowcu Pitztal – już pod koniec września. W dwóch pozostałych regionach sezon narciarski startuje na początku grudnia. Miłośnicy wysokich gór, mocno zróżnicowanych tras i terenów do freeride’u i funcarvingu powinni się wybrać do Rifflsee, z kolei rodziny z dziećmi albo osoby preferujące jazdę po łagodnych i bezdrzewnych trasach dużo lepiej się odnajdą w Hochzeiger, choć i tam nie brakuje bardziej wymagających szlaków dla zaawansowanych narciarzy. Prawdziwym wyzwaniem będzie przedłużona czarna trasa Zirbenfall, na której nachylenie zbocza w niektórych miejscach sięga 80 procent.

W regionie Hochzeiger wybudowano także długi na 300 metrów snowpark, pełen muld i przeszkód dla zjeżdżających. Po zjeździe można odpocząć w górskiej restauracji Zeigerrestaurant, która zorganizowała w tym sezonie nowy ogródek zimowy dla swoich gości, z pięknym widokiem na panoramę gór. Z kolei na lodowcu Pitztal budowana jest właśnie nowa kolejka linowa (uruchomienie Wildspitzbahn planowane jest na następny sezon), jednak prace przy niej nie wpływają na dostępność stoków.
W dolnie Pitztal przygotowano także wiele tras dla narciarzy biegowych. Centrum biegów narciarskich ulokowane jest na wysokości 2740 metrów. Najwyższa trasa biegowa ciągnie się na siedem kilometrów, jest pełna zakrętów, a różnica poziomów między startem a metą sięga 50 metrów. Na wysoko położone trasy biegowe można się dostać dzięki specjalnej, zniżkowej karcie dla biegaczy, która upoważnia do jazdy Gletscherexpressem i kolejką Gletscherseebahn. Przy trasie ustawiono pomieszczenia dla narciarzy, w których mogą się oni przebrać i przygotować narty do biegu. Niżej położone trasy biegowe, schodzące tuż do samej doliny, nie zawsze pokryte są wystarczającą ilością śniegu, szczególnie na samym początku sezonu narciarskiego w Pitztal, ale w górze można biegać na nartach przez całą zimę, ponieważ trasy biegną przez lodowiec. Łącznie wszystkich tras biegowych jest 70 kilometrów, a trasa po dolinie liczy sobie 22 kilometry. Po trasach można biegać techniką klasyczną albo krokiem łyżwowym. Osobne trasy są wytyczone dla turystów kochających piesze wycieczki po górach. Ośrodki organizują także przejażdżki konnym zaprzęgiem, na sankach i wycieczki na rakietach śnieżnych.

Atrakcje doliny Pitztal

Lodowiec Pitztal to najwyższy lodowiec w Tyrolu, a kolejka prowadząca na jego szczyt jest najwyżej wjeżdżającą kolejką linową w Austrii. Pitz-Panoramabahn wznosi się na wysokość 3440 metrów, ale w 2012 roku zostanie ona zastąpiona jeszcze nowocześniejszą kolejką Wildspitzbahn. Już dziś można za to odwiedzić na Pitztal najwyżej położoną cukiernię na terenie całej Europy. Cukiernia prowadzona przez Norberta Santelera leży na wysokość 2480 metrów i sama zajmuje się produkcją swoich wyrobów cukierniczych. Po zejściu w dół do doliny Pitztal można zafundować sobie skok na bungee albo po prostu obejrzeć najwyższy wiszący most dla pieszych. Most rozciąga się nad wejściem do doliny na wysokości 94 metrów, ma rozpiętość równą 135 metrów i szerokość półtora metra. Z mostu można podziwiać wąwóz Pitzenklamm, a jeśli komuś to nie wystarczy – może skoczyć w dół na bungee.


Hochzeiger to nie tylko tereny narciarskie, ale również rolnicze. Na wysokości 2000 metrów leży Tanzalpe, gdzie produkuje się mleko. Najciekawszy jest jednak sposób transportu mleka do doliny – jest ono przesyłane trzykilometrowym rurociągiem, przez który w ciągu dnia przepływa około 800 litrów mleka. Dolina Pitztal to także miejsce, w którym żyje najwięcej koziorożców alpejskich. Jest ich w sumie ponad tysiąc, czyli jedna czwarta całej austriackiej populacji koziorożców. W XIX wieku koziorożce żyjące w dolnie Pitztal zostały niemal całkowicie wybite przez ludzi, jednak w 1953 roku udało się na nowo rozpowszechnić koziorożce na tym terenie.
Odwiedzając Pitztal warto zobaczyć lokalną „krzywą wieżę”. Jest to wieża starego kościoła, który został zniszczony w pożarze. Ma wysokość 64 metrów i odchyla się od pionu o około metr. Pitztal słynie również z bożonarodzeniowych szopek. W Wenns działa towarzystwo miłośników szopek bożonarodzeniowych, które jest najstarszą tego typu organizacją na świecie i liczy sobie już ponad 150 lat. W dolnie Pitztal znajduje się także najstarsza tyrolska wiejska zagroda. Stamserhaus leży w miejscowości Wenns i liczy sobie 700 lat – dzisiaj jest tam muzeum, w którym Towarzystwo Miłośników Szopek Bożonarodzeniowych z Wenns wystawia co roku swoją kolekcję szopek. Niewątpliwą atrakcją doliny Pitztal są ziemne piramidy w Waldertal, między Roppen i Arzl. Piramidy wyglądają jak wieże przysypane kamieniami i poza Serfaus są jedynymi takimi budowlami w północnym Tyrolu.

Karyntia – idealne miejsce na zimowy wypoczynek

Karyntia leży po południowej stronie Alp i jest najbardziej wysuniętą na południe częścią Austrii, co pozytywnie wpływa na pogodę w tym regionie: zimy są śnieżne, ale za to łagodne. Karyntia słynie z pięknie położonych stoków i niesamowitych krajobrazów. Łącznie wszystkich ośrodków narciarskich w Karyntii i we wschodniej części Tyrolu jest 32, a trasy rozciągają się w sumie na tysiąc kilometrów długości. Większość ośrodków jest przystosowana do wypoczynku rodzinnego, ale coś dla siebie znajdą także amatorzy mocniejszych wrażeń, dla których przygotowano bardziej wymagające nartostrady, funparki i tereny freeride’owe. Ale Karyntia to nie tylko raj dla narciarzy, bo sporo atrakcji przygotowano również dla snowboardzistów, łyżwiarzy, saneczkarzy i pieszych turystów. W sezonie warto też odwiedzić karynckie miasteczka, w których organizowane są festyny i jarmarki.
Kupując jeden super-karnet uzyskuje się wstęp na wszystkie stoki położone na terenie Karyntii i wschodniego Tyrolu. Osoby dorosłe muszą za sześciodniowy karnet zapłacić 184 euro, dla dzieci do lat 14 przewidziana jest zniżka – karnet kosztuje tylko 92 euro. Na stoki wwozi turystów 238 wyciągów i kolejek gondolowych. Do najlepszych regionów zimowych w Karyntii zalicza się między innymi Park Narodowy Hohe Tauern z trzema ośrodkami narciarskimi: Heiligenblut/Großglockner, Mölltaler Gletscher i Ankogel. Sezon trwa od października do wiosny, a na lodowcu Mölltaler można jeździć przez cały rok. Dla rodzin z małymi dziećmi najlepszym wyborem będzie region Lieser-Maltatal z ośrodkiem Innerkrems. W Villacher Skiberge przygotowano trzy tereny narciarskie, Gerlitzen Alpe, Dreiländereck i Verditz, bardzo dobre warunki panują także w Bad Kleinkirchheim.
W Karyntii można znaleźć najdłuższą czarną trasę na terenie całych Alp – 8,5 kilometra z różnicą poziomów równą 1600 metrów, sporą sławą cieszy się również długa na sześć kilometrów trasa A1 na górze Katschberg oraz Carnia w Nassfeld-Hermagor o długości 7,6 km. W styczniu i w lutym Carnia w każdą sobotę jest dodatkowo oświetlana. Po zejściu ze stoku można wybrać się do sauny albo do term. Na terenie ośrodków narciarskich działa wiele gabinetów odnowy biologicznej, a niektóre łaźnie, jak chociażby rzymska łaźnia w Bad Kleinkirchheim, zachwycają naprawdę przepiękną scenerią.

Coraz lepiej w zachodniej Austrii

Ośrodki narciarskie w austriackim Tyrolu cieszą się wielką popularnością wśród polskich turystów. Początek sezonu narciarskiego co prawda wyglądał mało obiecująco, ale niedawno zima przypomniała o sobie z całą mocą, czego efektem były zasypane niemal wszystkie kluczowe drogi dojazdowe. Obfite opady śniegu nie były zresztą jedynym zmartwieniem wszystkich turystów wybierających się do Tyrolu. Część dróg, ze względu na bardzo złe warunki atmosferyczne, w ogóle zamknięto dla ruchu kołowego.

W ośrodkach narciarskich, między innymi w St. Anton i Ischgl, ze względu na zagrożenie lawinowe zakazano korzystania ze stoków. Na szczęście w ostatnich dniach pogoda poprawiła się na tyle, że ponownie otwarto drogi do Ischgl i Galltür w dolinie Paznaun, nie ma też problemów z przejazdem przez przełęcz Arlberg oraz dojazdem d doliny Stubai. Zachodnia część Austrii jest w całości dostępna dla turystów, a prognozy na nadchodzące tygodnie wyglądają bardzo optymistycznie: opady śniegu nie będą stanowić poważnego zagrożenia, a narciarze będą mogli się cieszyć słoneczną aurą i idealnymi warunkami narciarskimi. Władze regionu zapewniają, że podróż autostradą po Tyrolu jest w pełni bezpieczna, a z tyrolskiej stolicy – Innsbrucku – można bez problemu dojechać do każdego ośrodka narciarskiego w tej części Austrii.
Niedawne opady śniegu w Tyrolu były największe w tym regionie od 30 lat. Tak dużych ilości śniegu w miasteczkach Nauders i Galltür nie widziano od 60 lat, rekordowe opady zaobserwowano również we wschodnim Tyrolu, na przykład w okolicach Wildschönau albo w regionie Ski Welt Wilder Kaiser Brixental. W Ski Welt opady śniegu z kilku ostatnich dni zapewniły pokrywę śniegu o grubości 50 cm, w Zugspitz Arena leży 70 cm świeżego śniegu. Pokrywa śniegu na lodowcu Stubai mierzy aż 280 centymetrów, w St. Anton am Arlberg – 550 cm, a na Valludzie – 600 cm.
Austria jest wśród Polaków jednym z najczęściej wybieranych miejsc na zimowy wypoczynek w Europie. Rocznie do Austrii na narty wyjeżdża około 210 tysięcy turystów z Polski, z czego 100 tysięcy zatrzymuje się w Tyrolu. Najpopularniejszą „polską” miejscowością w Austrii jest leżący na terenie Tyrolu Neustift im Stubaital.

Rodzinny urlop w Tyrolu

Silberregion Karwendel to region narciarski rozciągający się od granicy z niemiecką Bawarią do Alp Tuxertalskich, obejmujący szczyt Karwendel. Silberregion Karwendel jest idealnym miejscem na zimowy wypoczynek przede wszystkim dla dzieci i starszych osób, które dopiero zaczynają naukę jazdy na nartach.

W regionie funkcjonuje także szkółka narciarska, a turyści mogą skorzystać z oferty darmowej nauki jazdy na nartach. Kursy obejmują lekcje dla początkujących i zaawansowanych narciarzy, do tego obowiązuje darmowa wypożyczalnia sprzętu oraz karnet upoważniający do wstępu na stoki. Oczywiście, wydatki związane z nauką i korzystaniem ze sprzętu sportowego oraz stoków są wliczone w koszty pobytu w ośrodku, jednak gdyby turyści chcieli wykupić podobne usługi osobno, musieliby zapłacić średnio 150 euro więcej.

Planując urlop w Silberregion Karwendel i naukę jazdy na nartach warto dużo wcześniej zarezerwować termin pobytu. Dotyczy to zwłaszcza tych turystów, którzy zamierzają przyjechać w góry w czasie ferii, ponieważ właśnie wtedy jest największy tłok i może być problem ze znalezieniem kwatery w pobliżu stoków. Jeśli zaś ktoś ma dzieci w wieku przedszkolnym, warto aby rozważył zimowy urlop przed albo po szkolnych feriach, kiedy to na stokach jest zdecydowanie luźniej, ponadto można też liczyć na niższe ceny za noclegi.

Turystów na stoki dowożą specjalne skibusy. W górach narciarze biorący udział w kursie dzieleni są na grupy według stopnia zaawansowania. Dzieci pozostają pod opieką instruktorów, a rodzice mogą w tym czasie pozjeżdżać na nartach – zajęcia trwają dwie godziny. Lekcje odbywają się w małych grupach, liczących kilka osób. Stoki, na których odbywają się zajęcia, przystosowane są dokładnie dla najmłodszych narciarzy.

A co jeśli rodzice chcieliby dłużej pojeździć na nartach? Żaden problem, bo maluchy można zostawić pod opieką niani albo w narciarskim przedszkolu. Dla dzieci przygotowywany jest specjalny program rozrywkowy, mają też one do dyspozycji rozległe place zabaw. Na koniec kursu narciarstwa urządzane są dla dzieci zawody.

Bezpłatne kursy dotyczą dzieci w wieku 4-12 lat. Zajęcia odbywają się tylko w wyznaczonych terminach, trzeba więc wcześniej zarezerwować miejsce oraz sprzęt narciarski. Szkółka narciarska gwarantuje lekcje, wypożyczenie nart oraz karnet na wyciągi na czas trwania kursu – cena za pakiet to 199 euro.

Region Stubaital

Jeśli dla kogoś warunkiem koniecznym do jazdy na nartach są lodowce, koniecznie powinien się wybrać w region Stubaital. Na jego terenie znajdują się bowiem aż cztery rozległe lodowce, pokrywające stoki Schaufelspitze (wysokość 3333 metrów). Teren do jazdy na nartach rozciąga się na obszarze 12 kilometrów kwadratowych. Dzięki lodowcom, sezon narciarski w regionie Stubaital trwa przez cały rok.

Tuż przy dolinie leżą dwie miejscowości: Schonberg oraz Mieders. Góry w tej części regionu są niższe, skromniejsze więc – w porównaniu z sąsiednimi lodowcami – są także trasy narciarskie. Z Mieders można dojechać wyciągiem do położonego na wysokości 1650 metrów ośrodka Serles. Kolejne miejscowości Stubaital to Fulpmes i Telfes, otoczone ośrodkiem Schlick. Pobliskie Hali Schlicker Alm, na wysokości 1600-2260 metrów, to popularny wśród sportowców ośrodek treningowy sportów narciarskich. W Stubaital leży także gmina Neustift, z lodowcem i górą Elferspitze.

Wyciągi prowadzące na lodowiec wjeżdżają nawet na wysokość 3200 metrów – dokładnie jest to 12 orczyków, 4 wyciągi krzesełkowe i 4 kolejki kabinowe. W Elfer orczyki są trzy, plus dwa wyciągi krzesełkowe – obsługują one siedem kilometrów tras. W Serles tras zjazdowych jest osiem kilometrów, a na szczyty prowadzą 3 orczyki i 21 wyciągi krzesełkowe. W Schlick 2000 przygotowano 14 kilometrów nartostrad, obsługiwanych przez 9 kolejek. Między poszczególnymi wyciągami regularnie kursują turystyczne busy. Trasy zjazdowe są na bieżąco ratrakowane, a w razie niedostatecznej ilości naturalnego śniegu z pomocą przychodzą armatki śnieżne.

W regionie Stubaital bardzo dobrze przygotowana jest także baza rekreacyjna dla biegaczy narciarskich. Każde miasto ma swoje własne trasy biegowe: w Mieders to 39 kilometrów, w Telfes 13 kilometrów, w Fulpmes 18 kilometrów, a w Neustift 40 kilometrów. Najwyżej położona jest trasa Schlick 2000 – na poziomie 1643 metrów rozciąga się szlak o długości 4 kilometrów. Trasy biegowe są o różnym stopniu trudności, organizowane są także kursy dla początkujących biegaczy na nartach. Również na lodowcu co roku w październiku wytycza się trasę biegową na wysokości 2600 metrów. Jej długość to około 4,5 kilometra.

Do pozostałych atrakcji regionu Stubaital zalicza się tory saneczkowe, lodowiska, a także korty do gry w tenisa, baseny i szlaki do przejażdżek konnych.

Dolina Otztal

Dolinę Otztal uważa się na najbardziej urozmaicony turystycznie region w Austrii. Najważniejsze miasta regionu to Solden, Hochsiolden, Zwieselstein, Vent, Untergurgl, Obergurgl oraz Hochgurgl. Region Doliny Otztal podzielony jest na trzy części, a na każdej z nich obowiązuje oddzielny karnet narciarski. Osobne karnety ma więc Soldem i Hochsolden, wioska Vent oraz miasta Obergurgl, Untergurgl i Hochgurgl. Jeśli zatem podczas pobytu zamarzy się nam wycieczka w sąsiednie regiony, konieczne będzie wykupienie dodatkowych karnetów.

W Dolinie Otztal znajduje się największa liczba trzytysięczników w całych Alpach Wschodnich – razem jest ich prawie 90. W regionie Otztal leży także najwyższa góra Tyrolu, czyli Wildspitze. Największym ośrodkiem w Dolinie Otztal jest miasto Solden, w którym przez cały sezon można spotkać masę turystów. Solden jest także miejscem przystosowanym do uprawiania wielu dyscyplin sportowych, również latem. Nieco spokojniejsze jest miasto Hochsolden, do którego można dojechać kolejką albo samochodem, korzystając z siedmiokilometrowej drogi prowadzącej wzdłuż trasy widokowej. Hochsolden leży na wysokości dwóch tysięcy metrów, a na jego terenie bez trudu można znaleźć nocleg w jednym z licznych hoteli.

Nieco zaniedbani mogą się w Solden poczuć biegacze narciarscy. Do swojej dyspozycji mają 16 kilometrów tras, z czego 8 kilometrów zaliczanych jest do tras łatwych. Najdłuższą trasą biegową jest pięciokilometrowy szlak Solden – Rechenau – Kaisers, zlokalizowany na wysokości 1377 metrów. Jeszcze mniej tras jest w Zwieselstein – zaledwie 8 kilometrów o średnim stopniu trudności. W Vent można znaleźć trasy średnio trudne i bardzo łatwe dla początkujących – wszystkie liczą łącznie 3,5 kilometra. W Untergurgl tras biegowych jest 7 kilometrów, a wszystkie leżą na wysokości mniej więcej 1800 metrów. W Obergurgl są 3 kilometry łatwych tras plus szkoła narciarstwa biegowego. Najmniej tras dla biegaczy na nartach jest w Hochgurgl, bo tylko dwa kilometry, za to na wysokości 2150 metrów. Centrum narciarzy biegaczy mieści się w Langenfeld, do którego można dojechać bezpłatnym busem. W Langenfeld jest aż 40 kilometrów tras biegowych, a dla początkujących organizowane są specjalne kursy.

Miejsce dla snowboardzistów to funpark w Giggijoch, z halfpipem o długości 70 metrów. Kolejny funpark urządzono na lodowcu Rettenbach, niedaleko wyciągu Karleskogel.

Karyntia

Karyntia to południowy land Austrii, graniczący ze Słowenią i Włochami. Najpopularniejszym regionem narciarskim tego regionu jest Nassfeld, leżący w odległości około stu kilometrów od stolicy Karyntii Kagenfurtu. Z Polski do Nassfeld można dojechać samochodem, najpierw przez Czechy lub Słowację, potem kierując się w stronę Wiednia i zjeżdżając na autostradę do Graz i Villach. Końcowy przystanek to stacja Sonnenalpe Nassfeld, na wysokości 1500 metrów.

W najbliższym otoczeniu Nassfeld nie ma żadnego lodowca, ale nie jest to wcale żadną wadą regionu. Co prawda brak tak wysoko zlokalizowanych tras skraca sezon narciarski do kilku miesięcy w ciągu roku, ale za to trasy są dużo bardziej urozmaicone krajobrazowo niż gołe szlaki na lodowcach. Stoki w Nassfeld są utrzymane w bardzo dobrym stanie, a ich łączna długość to aż sto kilometrów.

Do Nassfeld śmiało można się wybrać nawet z małymi dziećmi, a o najmłodszych gości dba się równie mocno, co o dorosłych. Część tras zahacza o terytorium Włoch, co jednak nie jest żadnym problemem dla turystów i po jednej, i po drugiej stronie. Wszystkie nartostrady są odświeżane co noc, dzięki czemu od rana można się cieszyć gładkimi, bezpiecznymi szlakami. Najwięcej w Nassfeld jest tras czerwonych, czyli o średnio trudnych, a wyciągi i gondole zamykane są po godzinie 16-tej. Wśród najchętniej odwiedzanych tras znajduje się na przykład szlak z Kofelplatz-Madritsche (1919 metrów) albo trasa ze Start Carnia (1822 metrów) o długości 7,6 kilometra, kończąca swój bieg w Tropolach. W niewielkiej odległości od wytyczonych nartostrad rozciągają się atrakcyjne tereny do freeride’u. Przy New Technology Center „Blue Ray” zorganizowano za to miejsce do jazdy na śnieżnych wynalazkach, na przykład na snowbikeach albo skifoxach.

Jak w większości austriackich ośrodków narciarskich, tak i w Nassfeld noclegi są dostępne w hotelach, pensjonatach i na prywatnych kwaterach. Hotele tradycyjnie są najdroższe: cena za tygodniowy pobyt to przynajmniej 600 euro, w rodzinnych pensjonatach można znaleźć pokój w cenie 30-50 euro za jedną noc. Sześciodniowy Topskipass na Karyntię i Tyrol Wschodni kosztuje w sezonie 194 euro, dla młodzieży szkolnej i seniorów 156 euro, a dla dzieci do lat 14-tu 99 euro. Za wypożyczenie sprzętu na tydzień trzeba zapłacić 100 euro. broszury informacyjne przygotowywane są w kilku językach obcych, w tym również po polsku.

Salzburger Sportwelt

Ski Amade to jeden z największych ośrodków narciarskich w Austrii, składający się z pięciu regionów. Jednym z nich jest Salzburger Sportwelt z miasteczkiem Flachau.

Największym wabikiem na turystów, oprócz perfekcyjnie przygotowanej bazy turystyczno-rekreacyjnej, jest powiązanie regionu Ski Amade z najwybitniejszymi austriackimi sportowcami. To właśnie we Flachau urodził się Hermann Maier, mistrz olimpijski w narciarstwie alpejskim. Dzisiaj podobizna Maiera widnieje na wszystkich skipasach sprzedawanych we Flachau, a przy odrobinie szczęścia można tego sportowca spotkać osobiście na jednym ze szlaków narciarskich. Kolejną wielką sportsmenką pochodzącą z regionu Ski Amade jest Annemarie Moser-Pröll, która święciła triumfy na stokach w latach 70-tych ubiegłego wieku. Z kolei w pobliskim Zauchensee urodził się Michael Walchofer, mistrz zjazdu.

Narciarskie Flachau ma bardzo dogodną lokalizację. Do stoków można dojechać prosto z autostrady A10 prowadzącej z Salzburga do Villach. Droga prowadzi przez dolinę koło miasta, po czym przechodzi w długi tunel biegnący pod masywem Taurów. We Flachau dominują bezpieczne, w miarę łatwe trasy, na których mogą szlifować swoje umiejętności także małe dzieci. Bardziej wymagające nartostrady znajdują się w pobliżu Wagrain i w Zauchensee – jedna trasa pucharowa o 70-procentowym nachyleniu, prowadząca ze szczytu Gamskogel, oraz trzy krótsze, ale nie mniej trudne czarne trasy. W Zauchensee każdego roku w styczniu organizowane są zawody Pucharu Świata, w konkurencji zjazdowej i supergiganta kobiet.

W Salzburger Sportwelt zorganizowano także największy w Europie funpark dla snowboardzistów. Funpark położony jest między Flachauwinkel i Kleinarl, a na jego terenie można znaleźć śniegowe rampy i rozległy teren do uprawiania freeride’u. Funpark ma także coś dla deskorolkowców – wysoką, drewnianą rampę, i osobny pawilon przeznaczony dla wspinaczy.

Po zejściu ze stoku można się zrelaksować w Altenmarkt, gdzie wybudowano nowoczesny kompleks wodny. W jego skład wchodzą dwa odkryte baseny z podgrzewaną wodą, jeden basen kryty ze zjeżdżalnią oraz sześć różnych saun. Co jeszcze można znaleźć w Salzburger Sportwelt? Oczywiście trasy biegowe, tory saneczkowe, parki linowe i trasy dla pieszych turystów. Nie można także nie spróbować jednego z austriackich win, serwowanych we wszystkich lokalach.